|
Nie
da się działać pod ogniem nieprzyjaciela. Jedyne co można
próbować to założyć opaskę uciskową lub ucisnąć ranę, by
zahamować krwawienie. Na inne czynności po prostu nie ma czasu.
My nie zostajemy w strefie śmierci i nie udzielamy w niej
pierwszej pomocy. Sami doświadczeni przykładami wiemy że giną ci
, którzy próbują ratować dlatego ranni powinni czekać na pomoc.
Do strefy śmierci nigdy nie powinno się wracać chyba że
zostawiliśmy tam cos cennego. Największą wartością w walce jest
mobilność żołnierza, policjanta a potem jego życie. Jeśli jest
już względnie bezpiecznie wchodzimy do strefy śmierci. W pełnym
zabezpieczeniu przy minimalizacji strat własnych jak najszybciej
wyciągamy kolegów nie patrząc w jakim są stanie.
Zgodnie z procedurami realizowanymi w ramach czerwonej taktyki w
pierwszej kolejności ratujemy osoby najlżej ranne, tak aby były
one w stanie jak najszybciej powrócić do prowadzenia działań i
wsparcia swojej grupy. W tej taktyce należy wyzbyć się
bohaterstwa związanego z zasłanianiem rannych i próbą
jednoczesnej ewakuacji. Wyzbyć instynktu ratownika i pomagać
najpierw tym, którzy potrzebują jej najmniej. Czyli odwrotnie
niż w ratownictwie medycznym. Bo tutaj trzeba walczyć im więcej
osób walczy tym większe jest prawdopodobieństwo przeżycia.
Od samego początku zajmowaliśmy się taktycznymi rozwiązaniami
określonych sytuacji i brakowało nam tylko miejsca gdzie w tym
wszystkim umieścić typową pomoc ratowniczą. Wiemy, że był to
problem wszystkich ale my postanowiliśmy to pozmieniać.
Bazowaliśmy też na doświadczeniach z misji pokojowych bo byliśmy
na wojskowych jako żołnierze i policyjnych jako policjanci.
Opracowaliśmy system, na którym bazujemy od trzech lat. Ruszył
nas problem niewiedzy wszystkich tych, którzy operują pojęciem
czerwonej taktyki nie znając się na taktyce specjalnej. Na
naszych procedurach pracują żołnierze jednostek specjalnego
przeznaczenia wyjeżdżający na różnego rodzaju misje pokojowe i
stabilizacyjne, a także jednostki policyjne, w których ta
taktyka ma zastosowanie.
Czerwona taktyka wynika z potrzeb na jakie w
dzisiejszych czasach napotykamy się w prawdziwej walce. Jest
jedną z najokrutniejszych taktyk do której trzeba dorosnąć albo
trafić w zasadzkę z której nie widać możliwości wyjścia.
Nasze działania obejmują wszystkie możliwie zaistniałe
zagrożenia. Jesteśmy ratownikami ciągle podnoszącymi swoje
kwalifikacje bo praca na najlepszym sprzęcie medycznym
przyspiesza życie rannym ale często w polu czy na odludziu nie
targamy tego sprzętu na plecach i musimy sobie radzić tym co
mamy pod ręką. Każda pomoc nawet najmniejsza może ocalić życie.
A o to przecież tak naprawdę chodzi.
To ci co zginęli
nauczyli nas szanować życie tych , którzy mogą jeszcze walczyć.
A ci co jeszcze walczą są często jedyną nadzieją dla rannych.
Instruktorzy,
którzy opracowali procedury „ Czerwonej Taktyki” wywodzą się z
Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji we
Wrocławiu oraz jako instruktorzy ściśle współpracują z zespołem
szkoleniowym Grzegorza ”Cichego” Mikołajczyka CICHY FIGHT &
TACTICS TEAM, który obecnie propaguje „ Czerwoną Taktykę „ w
działaniach specjalnych służb mundurowych oraz ochronnych.
|